Zmęczyły Cię duszne miasta i hałas wielkich metropolii?
Popłyń z nami wypocząć w cichych zatokach, grillować na pustej plaży i nurkować w krystalicznie czystej wodzie... Czytaj dalej
Wzburzone morze oddziela mężczyzn od chłopców...
Tygodniowy rejs non-stop z nocnymi wachtami i prostym życiem na rozchwianym pokładzie pomoże Ci odnaleźć Twoje miejsce w załodze... Czytaj dalej
Są na świecie miejsca, w których turyści zostaną zawsze obcymi...
W tych samych miejscach żeglarze już w chwili przybycia należą do lokalnego kolorytu... Czytaj dalej
Szumieć nam będą w głowie nie tylko fale...
Zatrzymamy się we wszystkich gorących, tętniących życiem kurortach, aby bawić się do białego rana... Czytaj dalej
Jesteś jedyną osobą na świecie, która może wykorzystać Twój potencjał...
Wykorzystaj dany Ci czas i miejsce. Śmiej się ze słońcem! Zapraszamy na specjalny rejs relaksacyjny. Wypoczynek na pokładzie, masaże, wizyta w SPA... Czytaj dalej
Czasem marzymy, by było tylko tu i teraz...
Rejs z historią w tle to doskonała lekcja życia. Zatrzymaj chwilę! Odkryj cienie przeszłości, doceń skarby UNESCO... Czytaj dalej
Fragmenty łódki rzucone na wodę zatoną...
Połączone ze sobą stworzą jednak harmonijną całość, która zabierze Cię gdziekolwiek zechcesz.. Czytaj dalej
Kontakt
| Ekspedycja Zew Północy Kanał Białomorski |
|
Termin: 22 czerwca - 14 lipca 2012 r.
Trasa: Sankt Petersburg- Jezioro Ładoga- Swir- Jezioro Onega- Povenets- Morze Białe- Wyspy Sołowieckie- Archangielsk;
Opis imprezy: Ekspedycja Zew Północy to pierwsza na polskim rynku dostępna szerokiemu gronu odbiorców wyprawa przez dzikie pustkowia północno-zachodniej Rosji. Ekspedycja ma charakter prawdziwej żeglarskiej przygody. Pełnomorskim jachtem pokonamy najbardziej tajemniczy i niedostępny kanał na świecie, by tuż za 64 równoleżnikiem wypłynąć na otwarte morze. Przygodę rozpoczniemy na Morzu Bałtyckim, akwenie kapryśnym i zmiennym. Zanim jednak zanurzymy się w dzikość północnej Rosji pozwolimy się zauroczyć bogactwu „Wenecji północy” – Sankt Petersburgowi. To tam zaokrętujemy się na wygodny jacht, który przez całą wyprawę będzie naszym mobilnym schronieniem. Pokonamy na nim w sumie około 1000 km, w tym 227 km kanałem Białomorskim - ponad 100 metrów w górę i niemal tyle samo w dół. Dokonamy trawersu trzech jezior, by na koniec zmierzyć się z burzliwymi wodami Morza Białego. Na zatoce Onega z labiryntu kilkudziesięciu wysp wybierzemy te najważniejsze. I najpiękniejsze. Wyprawę zakończymy w Archangielsku – najstarszym, ale i jedynym porcie morskim Carskiej Rosji. Trzy tygodnie żeglugi w głąb bezludnej Karelii to wyprawa w najmniej eksplorowany zakątek Europy. Czekają na nas malownicze jeziora, sosnowe lasy, zapomniane przez świat malutkie miasta i wioseczki, bezlik wysp, a także rozsiane wzdłuż całej trasy bezcenne perły architektury drewnianej. Towarzyszyć nam będzie błoga cisza tajgi, zgrzyty przegród śluzowych i huk morskich fal. Zasmakujemy białych nocy. Poznamy bezmiar karelskich rubieży. Zanurzymy w rejony tak odludne, że jedynymi towarzyszami będą nam watahy wilków i krnąbrne komary. Pokonamy wzdłuż i wszerz dwa największe jeziora Europy. Jeśli szczęście dopisze, spotkamy renifery. Jeśli morze będzie łaskawe, wypatrzymy białe wieloryby. Nie raz w ruch pójdzie polska gitara i rosyjska bałałajka. Będzie czas bliżej zapoznać się z kulturą Saamów; historyczną ludnością tej krainy, ale również gościnnością współczesnych Rosjan. Poznamy prawdziwą historię tych terenów - dramat i historię budowy kanału Białomorskiego. Ale największa lekcja historii czeka nas na wyspach Sołowieckich. Na Sołowkach znajduje się najsłynniejszy w Imperium Rosyjskim prawosławny klasztor – największa twierdza północnej Rosji w XVII w., kolonia zesłańców za czasów caratu i najstraszliwsze radzieckie łagry. Miejsce, w którym życie straciło także wielu naszych rodaków.
SZCZEGÓŁOWY PLAN WYPRAWY Dzień 1 Polska – Sankt Petersburg Przelot, zaokrętowanie, pierwszy spacer po mieście. Do miasta przylatujemy około południa. Pierwsze kroki kierujemy do mariny. Szybkie zaokrętowanie na jachcie, chwila na złapanie oddechu i… ruszamy na zakupy. To w St. Petersburgu kupujemy większą część prowiantu na wyprawę. Po zakupach ruszamy na nocny spacer po Newskim Prospekcie i nabrzeżu Newy. Nie liczcie na romantyczne ciemności - Petersburg latem to stolica białych nocy! Sankt Petersburg- miasto położone w delcie rzeki Newy, ukochane dzieło cara Piotra I, który od zera wybudował nową stolicę Rosyjskiego Imperium XVIII w. Pierwszą wniesioną budowlą była twierdza Pietropawłowska. Miasto rozrastało się szybko i z ogromnym rozmachem, mimo trudności jakich dostarczał teren; mnogość wysp i bliskość morza. Już 9 lat po powstaniu St. Petersburg stał się stolicą Imperium Rosyjskiego i pełnił tę rolę przez 206 lat. W 1918r. bolszewicy zdegradowali miasto jako symbol władzy carskiej, przenosząc stolicę do Moskwy. Miasto pozostało ważnym ośrodkiem kulturalnym, naukowym i gospodarczym nie ustępując w niczym pola Moskwie. Petersburg cieszył się sentymentem Tołstoja, Puszkina, Dostojewskiego i Gogola. Współcześnie, zwany „Wenecją północy”, zadziwia rozmachem architektonicznym, carskim duchem, przepychem i bogactwem. Kilkadziesiąt wysp, na których leży St. Petersburg, spiętych jest 396 mostami, z których 14 największych co noc otwieranych jest w celu umożliwienia statkom przedostania się na jezioro Ładoga. Jest jednym z głównych centrów muzealnych świata. Poza słynnym Ermitażem /trzecie największe muzeum świata/ w mieście znajduje się aż kilkaset mniejszych muzeów. W rankingu UNESCO Sankt Petersburg zajmuje ósme miejsce wśród najbardziej atrakcyjnych turystycznie miast świata. Dzień 2-3 Sankt Petersburg Pierwsze kroki kierujemy na plac św. Izaaka z pomnikiem Mikołaja I, odwiedzimy sobory Issakowski i Kazański oraz barwną cerkiew Chrystusa Zbawiciela, której bajecznie kolorowe mozaiki przyprawią każdego o zawrót głowy. Po obiedzie w lokalnej restauracji przejedziemy się miejskim metrem /najgłębsze na świecie!/, aby podziwiać niezwykły przepych poszczególnych stacji. Dojeżdżamy do Ermitażu. W sześciu budynkach Pałacu Zimowego znajduje się największa w Rosji /3 na świecie/ kolekcja muzealna - ponad 3 mln eksponatów. Zwiedzającym udostępniono ledwie 5% zbiorów wyeksponowanych w 365 salach. Wśród nich są dzieła i zabytki antyczne, archeologiczne i numizmatyczne oraz liczne kolekcje malarstwa światowego m.in. Rembrandta, Rubensa, Gauguina, Picasso, Moneta. Nocleg na jachcie. Ciąg dalszy zwiedzania. O świcie ruszamy poza miasto. Zwiedzamy zespół pałacowo-parkowy Carskie Sioło z repliką Bursztynowej Komnaty. Powrót do Petersburga, obiad i dalsze zwiedzanie. Twierdza Pietropawłowska i Krążownik Aurora czekają! Dzień 4 Sankt Petersburg - Newa -Twierdza Szlisselburg Poznajemy naszego pilota i ruszamy w drogę na północ. Rzeką Newą płyniemy między budynkami Sankt Petersburga, mijając kolejne pięknie zdobione mosty. Poza miastem wypływamy na rzekę w bardziej naturalnej postaci. Po prawej burcie mijamy Otradnoje, miejsce gdzie caryca Katarzyna II wybudowała swoją letnią rezydencję, dziś w większości zniszczoną z rozkazu cara Pawła I. Jesteśmy w połowie drogi do jeziora Ładoga. Mijamy kolejny most i docieramy do Szlisselburga- twierdzy na końcu Newy, której początki sięgają XII wieku. Jej starówka i fortyfikacje wpisane są na listę kulturowego dziedzictwa ludzkości UNESCO. Dzień 5 Jezioro Ładoga – wyspa Walaan Zwiedzanie twierdzy Szlisselburg i dalsza żegluga. Wypływamy na wody jeziora Ładoga kierując się do wyspy Walaam. To największe jezioro europy /całkowity obszar jeziora niewiele ustępuje powierzchni Izraela/ posiada ponad 600 wysp. Największa, Walaan leży w jego północnej części. Znajduje się na niej jeden z najstarszych klasztorów w Rosji. To tutaj rozpoczynali swą wędrówkę po północy święci, krzewiciele chrześcijaństwa i oświaty, zmieniając ją w jednolitą przestrzeń kulturową. Do wyspy docieramy w godzinach nocnych. Dzień 6 Wyspa Walaan – Rzeka Swir - Voznesene Poranne zwiedzanie klasztoru Przemienienia Pańskiego. Dla chętnych także cmentarz ihumeński oraz krótki rejs do odosobnionych klasztorów Voskresenskiego i Gefsimanskiego. Około południa ruszamy w drogę powrotną. Kierujemy się do ujścia rzeki Swir. Punktem orientacyjnym będzie dla nas ponad stuletnia latarnia morska Storozhenskij znajdująca się na cyplu ok. 5 km od ujścia rzeki. 71 m biało-czerwona smukła iglica uchodzi z jedną z najwyższych na świecie /7 miejsce w rankingu najwyższych latarni i 4 jako latarnia kamienna/. Wpływamy na wody rzeki Swir łączącą Jezioro Ładoga z Onegą. Po lewej burcie roztaczają się gęste lasy tajgi. Gdzieś tam, w dzikich ostępach skrywa się Monastyr Alexander Swirskij. Dobrze trzymać w pogotowiu lornetki – w okolicznych lasach żyją gromadnie wilki, łosie, niedźwiedzie i rysie. Krajobraz zmienia się z każdym kolejnym zakrętem rzeki. Mijamy wysepki, piaszczyste łachy, pachnące łąki, zagubione w tajdze wioski. Po kilku godzinach żeglugi docieramy do Voznesene, miasteczka na skraju jeziora, w którym w razie niepogody statki chronią się przed wyruszeniem na niespokojne wody Onegi.
Dzień 7 Jezioro Onega - Petrozavodsk Od rana żeglujemy do Petrozavodska - stolicy Karelii. Znajdujące się na zachodnim brzegu jeziora miasto z pewnością nas zaskoczy. To prawdziwa wyspa cywilizacji wśród rozległej tajgi. Miasto jest dużym i prężnym ośrodkiem naukowo-przemysłowym, a jednocześnie jednym z najbardziej zielonych miast Rosji. W historii zasłynęło z fabryki armat powstałej na rozkaz Piotra Wielkiego. Droga do niego to kilkadziesiąt mil wymagającej żeglugi - tłok na jeziorze, braki w oznaczeniach szlaku i rozbieżności z mapami będą wymagać od nas uwagi i skupienia. Po szczęśliwym dotarciu do Petrozavodska odwiedzimy katedrę Aleksandra Newskiego, przespacerujemy po nabrzeżnym bulwarze, a następnie udamy do tradycyjnej karelskiej restauracji. Będzie okazja spróbować wyśmienitych lokalnych przysmaków – ryb w dowolnej postaci; solonych, suszonych i wędzonych. Koniecznie musimy spróbować rybnej zupy „ucha”, która jest narodową potrawą tej krainy. Dla wybrednych będzie gulasz z renifera, łosia lub niedźwiedzia. Dla wegetarian tradycyjne lokalne „karelian kalitkas” – placki w kształcie łódeczek z różnorodnym nadzieniem, od jagód, przez rzepę, po grzyby, kaszę czy ryby. Plus obowiązkowy deser. Do wyboru bliny, watruszki lub ciastka. Tutaj również zamieniają się nasi piloci. Dotychczasowy pilot wraca do domu, a my zabieramy nowego przewodnika, który dotarł tu na innej łodzi z Białomorska. Dzień 8 Petrozavodsk – Kiży - Povenets Ruszamy dalej na wschód. Nasz szlak kluczy pomiędzy licznymi wyspami dodając uroku żegludze. Po drodze zatrzymujemy się wśród malowniczej grupy wysp, zwanej Kiżskimi Szkierami. Na jednej z nich, Kiży, znajduje się najsłynniejszy rosyjski skansen /lista UNESCO/. Już w XVI w. wioska na wyspie była najważniejszą dla ok. 180 innych wsi w tym rejonie. Tuż po II wojnie światowej na Kiży i okolicznych wyspach utworzono rezerwat, a sześć lat później przywieziono pierwszy eksponat do nowo utworzonego skansenu. Obecnie skansen liczy 87 zabytków tradycyjnej, drewnianej architektury ludowej XIV – XX w. w tym 26 unikalnych zabytków archeologicznych. Zobaczymy m.in. 22-kopułową cerkiew Przemienienia Pańskiego (jeden z symboli Rosji), piękną cerkiew Opieki Matki Bożej i cerkiew św. Łazarza z XIVw. ale także wiatraki, kapliczki, krzyże przydrożne i liczne domy karelskie różnej majętności, okresów i stylów. Pod wieczór dobijamy do Povenets. Tu rozpoczyna się właściwy Kanał Białomorsko-Bałtycki. Przed nami 19 śluz i ponad 100 m różnicy wysokości. 47 km kanału wiedzie sztucznymi korytami, reszta to rzeki /97 km/ i jeziora /80 km/. Dzień 9 Povents – Kanał Białomorski - Vygozero Rozpoczynamy żeglugę właściwym kanałem Białomorskim. Szlak, którym płyniemy ma 20-50 metrów szerokości i gładko wcina się w lasy, bagniska i skaliste brzegi Karelii. Pozwala nam cieszyć się przyrodą tajgi dosłownie na wyciągnięcie ręki. Szybko zapoznajemy się z lokalnym sposobem oznakowywania szlaków wodnych. Pierwsze siedem śluz niczym wodne stopnie, windują nas w górę. Za nami w oddali migocą wody jeziora Onega. Pokonujemy kolejne śluzy, przy nr 7 zatrzymujemy się na noc. Jesteśmy tuż przed jeziorem Vygozero, który uchodzi za największy sztuczny zbiornik na świecie. Podczas budowy poziom jeziora podniesiono o 7 m, zatapiając tym samym ponad 700 gospodarstw z 42 okolicznych wsi. Dzień 10 Vygozero - Nadvoitsy – Kochkomka Kolejny dzień pozwala nam odwiedzić kilka niewielkich miejscowości na trasie. Płyniemy fragmentami rzeki Dolny Vyg przeplatanymi sztucznie wykonanym kanałem. Mijamy najwyższe wzniesienie na całej trasie /103m/, wododział - skalny płaskowyż, pokryty lasami i błotami. Rozdziela jeziora Matko i Wadło. Wody spływają tarasami jezior i kaskadami rzek na obydwie strony: na prawo do Morza Białego i przez Gorło do Oceanu Lodowatego, na lewo do Jeziora Onieżskiego, stamtąd rzeką Swir do Ładogi i dalej Mewą do Bałtyku i Atlantyku. Aby wyrównać poziom wód (Matko leżało poniżej Wadła), przy wejściu z jeziora Matko do kanału powstała dwukomorowa śluza nr 8. To ona jest najdroższym urządzeniem całego kanału /11mln rubli, cały kanał kosztował Stalina ponad 101mln./ 10 śluza to serce całej trasy. Spiętrza wody jeziora Vygozero, regulując ich poziom dla potrzeb elektrowni i śluz, a nadmiar zrzuca starym łożyskiem Paduna. Węzeł składa się z Nadwoickiej zapory, upustów wodnych i 10 śluzy wyrytej w anabazie — twardej, ciemnozielonej skale magmowej. Po drodze zatrzymujemy się w osadach Nadvoitsy i Kochkomka. Pomiędzy nimi znajduje się śluza nr 11. To ostatnia oryginalnie zachowana śluza sprzed 80 lat, w całości zbudowaną z drewna. Wokół nas tajga, błota i uroczyska. Bezludnie. Dzień 11 Biełomorsk Zbliżając się do Biełomorska mijamy kolejne senne miasteczka. Za rufą zostaje Sosnovets i Vygostrov. Kanał czasem zwęża się, czasem rozlewa. Wokół wciąż gęste lasy tajgi. Uważni obserwatorzy dostrzegają łosie o rozłożystych rogach, rosomaki i kuny. Słychać ptaki i szum wiatru w koronach drzew. Zgiełku miasta tutaj nie ma, ale chyba nikt za nim nie tęskni. Dopiero Biełomorsk przypomni nam o „cywilizacji”. Warto przyjrzeć się bliżej konstrukcji mijanych zapór. Oryginalnie ich komory budowano z drewnianych zrębów wypełnionych ziemią – technika nie stosowana nigdzie indziej na świecie. Dziś prawie wszystkie komory są już wybetonowane. Niegdyś wrota otwierano na korbę, dziś króluje automatyka. Śluza 19, a za nią Biełomorsk. W godzinach wieczornych docieramy do celu. Żegnamy pilota i udajemy się na nocleg. Dzień 12-13 Biełomorsk - Morze Białe Postój w Biełomorsku, uzupełnienie zapasów wody, prowiantu i paliwa. Spacer po mieście i wizyta w muzeum petroglifów wyrytych w skale 4 tysiące lat temu. Wieczorem poszukamy lokalu, by uczcić pomyślne zakończenie pierwszego, „lądowego” etapu ekspedycji. Kanał przepłynięty, jesteśmy na brzegu Morza Białego. Tajga za plecami, a przed dziobem lodowate morze. Dzień 14 Morze Białe - Wyspy Sołowieckie Koniec silnikownia! Rozwijamy żagle i mkniemy na Wyspy Sołowieckie. Niektórzy są po raz pierwszy na morzu, fale zaczynają nas przechylać i chlapać przez burtę. Warto jednak pozostać na pokładzie. Tu łatwiej okiełznać ewentualne symptomy choroby morskiej, a przy okazji wypatrzeć wielką atrakcję tego akwenu - białe wieloryby. Morze Białe to jedno z niewielu miejsc na świecie gdzie wale białe odbywają swoje gody. Pod wieczór dopływamy do wysp Sołowieckich, nad którymi dumnie górują kopuły słynnego Monastyru. Dzień 15 Wyspy Sołowieckie Zwiedzanie archipelagu rozpoczynamy od wizyty na Wielkiej Wyspie Sołowieckiej. Pierwsze kroki kierujemy do zabudowań Monastyru. To on był największą twierdzą północnej części Imperium Rosyjskiego. W ciągu kilku wieków mieściło się tutaj nie tylko religijne miejsce odosobnienia, ale także carska kolonia zesłańców, stalinowskie łagry oraz więzienie NKWD. Wystawa tematyczna pomaga zapoznać się z bogatą historią archipelagu i samej pustelni. Droga klasztorna prowadzi nas do Monastyru Wniebowstąpienia, który trafił na listę UNESCO, jako „znakomity przykład osadnictwa monastycznego w niegościnnym środowisku w Północnej Europie, które w sposób godny podziwu odzwierciedla wiarę, nieustępliwość i przedsiębiorczość społeczności religijnych późnego średniowiecza”. Unikatowa cerkiew stała się w mrocznych czasach komunizmu najcięższym łagrem, co pokazują kolejne elementy ekspozycji “Historia Sołowieckiego Obozu Robót Przymusowych Specjalnego Przeznaczenia”. Monastyr to wspaniałe, rozległe zabudowania, można tu spędzić cały dzień. Oddalimy się jednak na najwyższe wzniesienie (86m n.p.m.) by obejrzeć panoramę okolicy. Dla chętnych możliwość wydrapania się na latarnię morską w Skicie Wniebowstąpienia /do dziś to największa latarnia na morzu Białym/. Przy dobrej pogodzie zachwyca bezmiar wód i ponad 100 rozsianych w archipelagu wysp i wysepek. Dzień 16-17 Przylądek Bieluzy, rezerwat przyrody, okoliczne wyspy. Archipelag Sołowiecki to nie tylko łagry i ich okrutna historia, ale również liczne zabytki i niesamowita przyroda. Na wyspach znajduje się ok. 800 obiektów archeologicznych i 190 zabytków architektury /lista UNESCO/. Spacerem udajemy się na Przylądek Bieluzy. Poprowadzona tam ścieżka ekologiczna pozwoli nam lepiej zapoznać się z cechami klimatu i miejscowej przyrody. Mamy kolejną szansę na spotkanie z przedstawicielami lokalnej fauny; m.in. rosomakami i dzikim ptactwem. Ze specjalnego punktu obserwacyjnego możemy również wypatrywać na morzu dostojnych wielorybich fontann. Pamiętajcie o lornetce i wygodnych butach! Spokój i piękna przyroda sprzyjają wieczorom przy ognisku i gitarze. Zostajemy tu 2 dni, by spokojnie wtopić się w atmosferę tej niezwykłej krainy. Będzie czas na samodzielne zwiedzanie i leniwy odpoczynek /opcjonalnie: Wielka Wyspa Zajęcza – 13 labiryntów Saamów i ponad 1000 innych kamiennych konstrukcji, unikalna szata roślinna, malowniczy Skit Andriejewski; Wyspa Wielka Muksałma – system licznych kanałów tej wyspy zachęca do spływów kajakowych, unikatowa hodowla wodorostów, lokalny sklepik z kosmetykami naturalnymi; możliwość wynajęcia rowerów./ Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. Dzień 18-19-20 Morze Białe - Archangielsk Żeglujemy do Archangielska, historycznego miasta kupców i żeglarzy polarnych. Ze względu na nieprzewidywalną pogodę zostawiamy sobie 2 dni na ten odcinek. Przypłyniemy prawdopodobnie po dobie żeglugi. W oczekiwaniu na samolot do kraju pozostały dzień zapasu poświęcimy na zwiedzanie okolicy, zabytków i degustację lokalnej kuchni. Port Archangielsk położony w delcie Dźwiny przez wieki był jedynym morskim oknem na świat Rosji. Początki miasta sięgają XII/XIV wieku, jak datowany jest Monastyr Michała Archanioła – najstarszy zabytek tej okolicy. W XVI wieku Brytyjczycy odkryli drogę morską do ujścia Dźwiny i Archangielsk stał się ważnym ośrodkiem handlowym. Aż do założenia Sankt Petersburga w 1703, Archangielsk był jedynym rosyjskim portem morski, przynoszącym nawet 60% dochodów do skarbu państwa. Z początkiem XVIII w. znaczenie miasta spada, głównie ze względu na preferencyjne rozporządzenia dla Petersburga. Port pozostał ważnym miejsce przeładunku drewna, ryb i futer. Od 1922 miasto stało się ośrodkiem pracy przymusowej, a podczas II wojny światowej było istotnym portem wojennym i przeładunkowym. Na początku XX wieku Archangielsk utracił swoje znaczenie, a wiodącym ośrodkiem stoczniowym i handlowym tej okolicy został Murmańsk. Miasto ma dwa porty lotnicze, teatry, kilka muzeów, filharmonię i liczne cerkwie warte obejrzenia. Wolny czas poświęcimy na spacer bulwarami Dźwiny, obejrzymy m.in. charakterystyczny wieżowiec - Wysotka. Opcjonalnie udamy się 30 km poza miasto do Małyje Korieły - skansenu architektury drewnianej /ponad 100 budowli/ lub w plener do rezerwatu Pinieżskiego. Wieczorem uroczysta kolacja na zakończenie wyprawy. Dzień 21 Przelot Archangielsk – Polska Zakończenie wyprawy.
Cena: 6800 PLN
W cenie: Miejsce na jachcie - 21 nocy w kabinie wyposażonej w pościel i ręczniki; ubezpieczenie KL, NNW; Pomoc przy załatwieniu wizy turystycznej do Rosji; Opieka kapitana; Podstawowe szkolenia żeglarskie oraz bezpieczeństwa na jachcie; Paliwo do jachtu, opłaty postojowe w portach i na trasie; Opłaty kanałowe, wynagrodzenie pilota, pozwolenia zarządu kanału; Sprzątanie jachtu po czarterze; Wyżywienie na jachcie (3 posiłki dziennie przygotowywane przez uczestników); Toast szampanem na zakończenie Wyprawy przez Kanał Białomorski (butelka/1os.); Pamiątkowe upominki z rejsu; Pomoc w rezerwacji przelotu lub przejazdu.
Cena nie zawiera: Transportu na trasie Polska - Rosja - Polska; Łapówek, alkoholu; Biletów wstępów; Napojów i wyżywienia poza jachtem.
Jacht: Płyniemy nowoczesnym, komfortowym jachtem jednokadłubowym. Jednostka jest specjalnie przystosowana do wygodnej, wielodniowej żeglugi turystycznej. Nocleg mamy zagwarantowany w przestronnych kabinach dwuosobowych oraz w salonie. Jacht ma 3 kabiny i dwie łazienki z toaletami i prysznicami. Całość zabudowy wnętrza została wykonana ergonomicznie i bardzo estetycznie. Mamy do dyspozycji lodówkę, kuchnię z maszynką elektryczną, dostęp do zimnej i ciepłej wody. Dodatkowo jacht wyposażony jest w ekspres do kawy, czajnik elektryczny i pralkę. Jacht będzie naszym małym domem przez cały okres wyprawy. Kapitan: Marta Sziłajtis - Obiegło |
